Robimy spliter symetrycznego sygnału audio

Pomysł budowy splittera zrodził się w wyniku  potrzeby „zassania” sygnału prosto z wyjść głównych miksera na pewnej, dużej imprezie muzycznej. Akurat tak się złożyło, że nie było już wolnych wyjść z których dało by się pozyskać sygnał do transmisji live w internet i trzeba było kombinować z różnymi mało eleganckimi z punktu widzenia techniki rozwiązaniami.

W takich sytuacjach często niezbędne jest urządzenie które multiplikuje sygnał, najlepiej go dodatkowo separując. Splitter.

Budowa splittera jest banalna. W naszym przypadku jest to metalowa obudowa, 6 gniazd XLR (4 męskie i 2 żeńskie), przełącznik, 2 transformatory audio dla sygnałów liniowych (przekładnia 1:1) , oraz kilka detali, jak cienkie przewody, płytka uniwersalna PCB, kilka śrub, nakrętek, podkładek, dystanse.

Sygnał audio przechodzi przez splitter przelotowo, bez ingerencji w niego. To ważne, bo jakakolwiek awaria po naszej stronie, czy to jakiś mechaniczny uraz, nie powinien wpłynąć na sygnał który wysyła akustyk np. na „przody”. Jest on bezpieczny.  Do sygnału przelotowego wpinamy transformatorek audio. W moim przypadku pozyskałem go z miksera audio znanego producenta, ale można kupić np. Neutrik NTE1 lub droższy NTL1. Dodatkowo warto zastosować przełącznik (podwójny, który umożliwi rozłączenie ewentualnej pętli mas.

Kilka ważnych uwag. Nie łączymy styków nr 1 w gniazdach XLR ze sobą (patrz schemat), wspólnie, bo to też może być przyczyną pętli mas. Obudowę metalową gniazd XLR (wystający z boku płaski styk) łączymy z pinem nr 1 tylko z gniazdach INPUT 1/2. Pinu nr 1  nie łączymy z obudową w gniazdach wyjściowych THRU OUT 1/2 i w gniazdach SPLIT 1/2. Dla pełnej separacji można zastosować plastikowe gniazda wyjściowe THRU 1/2, lub metalowe ale y plastikowym izolatorem w środku (chyba ma tak każde złącze NEUTRIKa).

Schemat (PDF):

splitter_balanced_audio.gif

splitter_01.jpg

 Fot.2 Gniazda sygnału wejściowego montujemy z lewej strony obudowy, wyjściowe – przelotowe (THRU) z prawej, natomiast gniazda sygnału odseparowanego z przodu obudowy. Przełącznik GND/LIFT zamontowałem pomiędzy gniazdami XLR, utrudnia to przypadkowe przełączenie dźwigni przełącznika. Obudowa pochodzi od producenta Hammond Manufacturing Ltd.

splitter_02.jpg

 Fot.3 Nawiercany otwory pod gniazda XLR, przełącznik GND/LIFT.

splitter_03.jpg

Fot.4

splitter_04.jpg

Fot.5 Nawiercamy otwory pod dystanse które posłużą do zamocowania płytki PCB z transformatorkami audio.

splitter_05.jpg

Fot.6 Mocowanie płytki PCB. Delikatne przewody sygnałowe biegnące od transformatorka audio są przeplecione przez wcześniej przygotowane otworki w płytce. Zapobiegnie to ich oberwaniu przy manewrowaniu płytką.

splitter_06.jpg

Fot.7 Na końcówki lutownicze zakładamy koszulki termokurczliwe. Przewody także przeplatamy przez krótkie fragmenty koszulki. Pozwoli to zapanować nad porządkiem w przewodach w obudowie.

splitter_07.jpg

 Fot.8 Transformatorki powinny  być tak zamocowane, aby nie kolidowały z gniazdami XLR. Niby banalne, ale… :].

splitter_08.jpg

 Fot.9 Gniazda wyjściowe.

splitter_09.jpg

Fot.10 Gotowe.

Monter, kwiecień 2010

4 komentarze

Andrzej 4 kwietnia 2010 Reply

Witam,
ten „mikrobłąd” na schemacie, to jak się domyślam zwykła pomyłka.
Dobrze byłoby wtyki wyjściowe tego Di-box’a (te za transformatorkami) odizolować elektrycznie od obudowy (np. zastosować plastykowe wtyki), bo niekiedy w kablach stosuje się połączenie pinu 1 (masy) z osłoną złącza, a poza tym nie byłoby źle gdyby ta metalowa obudowa była ekranem połączonym z masą po stronie przelotowej.

monter 4 kwietnia 2010 Reply

Słuszne uwagi, poprawione. Dodatkowo na schemacie PDF był jeszcze jeden tragiczny błąd… Ale już powinno być OK.
A zastosowane gniazdo XLR ma wewnątrz plastikowy izolator, więc jeżeli nie połączmy odpowiedniego styku w jego obudowie to mamy podobny efekt jak w złączu całkowicie plastikowym.
Pozdrawiam.

grzegorz 21 maja 2010 Reply

Witam, wszystko ładnie pieknie, ale cos mi tu nie gra. Ze schematu wynika ,że wpinamy sie równolegle w linie transmisyjną,podejrzewam że trafo ma impedancję 600 ohm,podobnie jak odbiornik (warunek dopasowania mocy).
Takie podłączenie, jak tu zaproponowane, powoduje że źródło zobaczy zaledwie 300 Ohm,co spowoduje spadek poziomu 0 6dB.Prawda?

monter 6 lipca 2010 Reply

Każde ogniwo włączone w łańcuch będzie miało jakiś wpływ na całość. Zapewniam że ten di-box jest sprawdzony wiele razy w boju i żadnych spadków napięć, pogorszenia sygnału nie ma. Mówię tutaj o empirycznych doświadczeniach a nie akademickim gadaniu ;-).

W typowych połączeniach pro-audio nadajnik ma często impedancję 50..150ohm a odbiornik impedancję rzędu 20…50kohm. Co da zamiana imp. nadajnika z 50 ohm na 300? 🙂

Dodaj komentarz